Bałaganiarstwo w Open Finance
Open Finance zaoferował klientom korzystną ofertę dotyczącą zakładanych lokat. Odzew był prawie natychmiastowy. Oferta znalazła duże uznanie wśród rzeszy klientów. Liczba chętnych przerosła wszelkie oczekiwania. Od stycznia pojawiły się problemy z wysyłaniem potwierdzeń założenia lokat w tym banku. Czyżby bank nie mógł sobie poradzić z obsługą wszystkich klientów?
Coraz częściej skarżą się klienci, że nie otrzymali żadnych potwierdzeń założenia lokat. Pracownicy banku tłumaczą ten fakt 14-dniowym terminem wysyłania potwierdzeń. Zapewniają, że od razu przychodzą potwierdzenia mailowe. A do klientów nie docierają potwierdzenia w żadnej formie.
Poszkodowani klienci czują się coraz bardziej rozgoryczeni. Radzą, by obniżyć oprocentowanie, to wówczas przestaną wpływać pieniądze. Problem przestanie istnieć. Wielu klientów wstrzymuje się od dalszego dokonywania przelewu do banku. Klienci proszą bank
o podjęcie konstruktywnych działań. Niezaprzeczalnym faktem jest, że potwierdzenia należą się klientowi i bank musi z tego zadania się wywiązać. A co by było, gdyby role się odwróciły i klient zalegał z czymkolwiek bankowi?
Temat ten został zbadany. Dyrektor PR Open Finance, Joanna Fatek tłumaczy i wyjaśnia sporną kwestię. Okazało się, że słuszne były zażalenia klientów. Problem dotykał nie jednostkowego klienta, ale dotyczył większej grupy osób. Na początku lutego były opóźnienia w wysyłaniu potwierdzeń do klientów. Opóźnienia były efektem modernizacji systemu potwierdzeń. W starej wersji klient otrzymywał potwierdzenie mailowe. Teraz, w wyniku zmian, w mailu pojawia się dokument potwierdzający założenie lokaty w pliku PDF. Klient ma też możliwość wyboru otrzymywania formy potwierdzenia. Potwierdzenia lokaty mogą być wygenerowane elektronicznie lub przesłane pocztą. Obecnie bank twierdzi, że nie ma już opóźnień z przesyłaniem potwierdzeń.
Wynikłe komplikacje mogły być związane z przekazem poprzez Internet. Najbardziej narażeni byli klienci ze skrzynkami w gmailu. Maile od Open Finance mogły być traktowane jako spam. Do innych przyczyn tych opóźnień można zaliczyć przepełnienie skrzynki pocztowej klienta lub błąd, zwany literówką w kontaktowym adresie.
Klienci powinni sprawdzać skrzynki pocztowe i podawany adres mailowy.