Banki nie zapominają
Jeszcze do niedawna o kredyty na mieszkanie i hipoteczne było stosunkowo łatwo, ale od nowego roku wszystko się zmieniło – weszła bowiem w życie rekomendacja t, która znacznie ogranicza dostęp do kredytów. Z pewnością ostatnio o wiele łatwiej było dostać kredyty na mieszkanie w euro i banki mocno stawiały właśnie na kredyty w tej walucie. Niestety kredyty w obcej walucie mają to do siebie, że ich kurs jest niestabilny, za co później kredytobiorcy słono płacą, no i ten spread. No i to co obecnie dzieje się na rynku raczej nie skłania klientów banków do starania się o kredyty walutowe, a wspomniana rekomendacja t też nie ułatwia nabywanie takich kredytów. Przede wszystkim jednak nie wszystkich stać jest teraz na jakiekolwiek kredyty, nie mówiąc już o starających się o kredyty hipoteczne, które są wyjątkowo drogie. Z kolei na kredyty złotówkowe też nas obecnie nie stać z uwagi na koszty takich kredytów – warto przypomnieć, że w tym roku rada polityki pieniężnej już czterokrotnie podnosiła stopy procentowe. Poza tym pamiętajmy, że są to kredyty długoterminowe, a do tego obłożone przeróżnego rodzaju zakazami, nakazami i opłatami. Dlatego przed podjęciem decyzji w tej sprawie należy wszystko dokładnie sprawdzić. W związku z tym, że na rynkach finansowych europy jest coraz bardziej dramatycznie również złoty traci na wartości. Wpływa to oczywiści na koszty pobranych kredytów i coraz więcej kredytobiorców staje się po prostu niewypłacalnych. Wielu z nich pyta co na przykład zrobić z faktem jeżeli nie regulują swoich płatności, a bank nie reaguje na to, ponieważ być może „zapomniał” o kredycie. Pamiętajmy, że jego spłata przedawnia się z upływem trzech lat, ale tylko wtedy jeżeli bank nie wniesie żadnych roszczeń do sądu, komornika lub wierzyciela. Jeżeli natomiast takie procedury zostaną uruchomione to okres przedawnienia roszczenia wydłuża się do 10 lat. Poza tym nie bądźmy naiwni, banki nie zapominają o swoich należnościach i z pewnością upomną się o nie. Wracając do samej istoty kredytów hipotecznych to zwracajmy uwagę na pułapki zakładane na klienta, związane z przyszłymi ratami takimi jak chociażby: wstrzymanie spłaty kredytu, czy też zmienna wysokość rat spłaty kredytu. Wstrzymanie spłacania rat kredytu hipotecznego jest czasami jedynym wyjście z trudnej dla kredytobiorcy sytuacji finansowej, ale jednocześnie zwiększa zadłużenie klienta. Przede wszystkim z powodu narastających odsetek, których spłata rozłożona jest na miesięczne raty. Taki sam rezultat odnosi każdorazowe ustalanie wysokości rat podczas ich płacenia. Skąd więc taka popularność tego typu rozwiązań? Z punktu widzenia banków jak największe zyski z tej inwestycji, tym bardziej, że odsetki naliczane są od kwoty głównej kredytu. Natomiast klienci nie mają wiedzy jak działa taki mechanizm i, że jest to tylko iluzoryczna ulga. Dlatego tak trzeba uważać na oferty bankowe. W ofertach reklamowych jest wiele tego rodzaju zapisów, ale mniej jest informacji na jakich zasadach działają. Bankom chodzi tylko o jak największy zysk a nie o interes klienta. Zresztą wielokrotnie to udowodniły i nic dziwnego, że zaufanie do tej instytucji tak ostatnio spada.
I