Tym razem mBank…
Opiszemy historię pewnego klienta mBanku ku przestrodze, bo taka sytuacja może spotkać każdego.
mBank zablokował kartę Złotą VISĘ klientowi, ale nie poinformował go tym. Klient sam się o tym przekonał robiąc zakupy. Była to dla niego niezwykle niekomfortowa sytuacja, bo przecież był posiadaczem złotej karty, a nie mógł wykonać transakcji.
Nie pomogła kilkukrotna interwencja na mLinię. Klient dowiedział się jedynie, że przyczyną blokady okazał się skimming- czyli podejrzenie przechwycenia numerów karty. W związku z sytuacją klient zamówił nową kartę. Z niecierpliwością czekał na kawałek plastiku. Niestety karta nie docierała. I znów interwencja na mLini. Tym razem okazało się, że konsultant przyjmujący zlecenie na nową kartę źle złożył zamówienie. Gdyby nie telefon klient nigdy by się nie doczekał nowej karty.
Dopiero po 17 dniach od dnia kiedy karta została zablokowana klient otrzymał nową Złotą VISĘ. Pytanie czy tak dba bank o swoich klientów? W międzyczasie klient wielokrotnie interweniował w mBanku. Łącznie rozmowy telefoniczne trwały prawie 2 i pół godziny. Co na to bank? Łaskawie poinformował klienta, że nowa karta zostanie wydana bezpłatnie.
Bank nie wziął żadnej odpowiedzialności za błędy pracowników. Nie zaproponował nawet zwrotu kosztów klientowi. A bezpłatna karta to żadne ustępstwo ani rekompensata. Po prostu żal.
Klienci mBanku nie mają lekko. Przypadki blokowania kart bez poinformowania o tym właścicieli zdarzają się dosyć często. Wielu z nich wręcz podważało możliwość skimmingu, bo nie wierzyli, że ich karta mogła być zeskanowana. Uważali, że to raczej problemy techniczne banku związane z kartami.
Po rozmowie z przedstawicielami banku przyznajemy, że lepiej żeby karta została zablokowana niż żebyśmy mieli problemy z naszymi oszczędnościami. Jednak zgadzamy się również z klientami, że powinni oni być informowani o fakcie blokady karty. Pracownik banku powinien telefonicznie udzielić niezbędnych informacji.